24
wrz
Po kolizji ubezpieczyciel może wypłacić tak zwaną kwotę bezsporną, która na pierwszy rzut oka wygląda poprawnie, ale nie wystarcza na profesjonalną naprawę samochodu. Różnica często wynika nie z jednego dużego błędu, lecz z kilku pozycji: zaniżonej stawki za roboczogodzinę, tańszych części, rabatów niemożliwych do uzyskania albo pominiętych czynności technologicznych. Nie oznacza to jednak, że każda różnica między kosztorysem zakładu ubezpieczeń a wyceną warsztatu automatycznie potwierdza zaniżenie. Trzeba porównać dokumenty, zakres uszkodzeń i technologię naprawy. Dopiero na tej podstawie można rozsądnie wybrać między odwołaniem, opinią rzeczoznawcy, cesją wierzytelności a postępowaniem sądowym. Zaniżone odszkodowanie z OC sprawcy – na czym polega ten…
